czwartek, 21 lipca 2016

2

Na dworze taka piekna pogoda,ale w zaden sposob nie oddzialowuje na moj nastroj. Bo jak mam byc radosna skoro druga polowa mnie jest na drugim koncu Polski. Moznaby napisac ze jestem szczesliwa tylko w polowie,bo obecnie jest mnie polowa. Smutek,lzy w oczach i ogolnie do dupy. Ciagle slysze z tylu glowy "To tylko dwa tygodnie,ja przeciez wroce." Moj umysl to wie,ale przekazac to mojemu serce to juz calkiem inna sprawa.Mam nadzieje ze wasze humory sa choc odrobine lepsze od mojego. W koncu sa wakacje,korzystajcie poki trwaja.

Pozdrawiam Przebrno. Ahoy przygodo.
***

środa, 20 lipca 2016

1

Aktualnie jestem pod amokiem gdyz wczoraj dotarla do mnie nowa plyta. Zauroczenie totalne.
Twenty one pilots:blurryface
<3
Na wieczor bedzie z nastrojem troche gorzej bo nastanie czas tymczasowego pozegnania. A wyjezdza na dwa tygodnie. Oj serce krwawi i krwawic bedzie do 2 sierpnia. To uczucie kiedy dopiero po jakims czasie wiesz ze zawalilas na calej linii ale nie mozesz juz tego zreperowac. Przydaloby się powiedzenie zeby zapomniec i zyc dalej. Niestety ja nie naleze do ludzi ktorzy to umieja. Jestem osoba ktora czesto nie pomysli zanim cos powie a potem karce się ze znowu wszystko rozwalilam...


Ahoy
***

Zmiany!

Uznałam,że będe prowadziła tego bloga dalej ale nie pisząc opowiadania tylko po prostu zamieszczając to co mnie interesuje,co się u mnie dzieje itp.
Posty nie będą dodawane regularnie,ponieważ nie wiem kiedy coś się u mnie wydarzy xD
Mam nadzieje,że spodoba wam sie ten pomysł,a wszystkich "fanów" opowiadania przepraszam,ale wyczerpały mi się pomysły na kolejne wątki.

środa, 24 lutego 2016

.

Przykro mi,ale z zaistniałych okoliczności i ogólnego lekkiego chaosu w moim małym życiu muszę zawiesić bloga na czas nieokreślony.
Wybaczcie.
Spróbuje naładować baterię i wrócić za jakiś czas.

niedziela, 14 lutego 2016

Informacje

Chcialabym was poinformowac ze przez jakis tydzien nir bede zamieszczala kolejnych rozdzialow na bloga poniewaz jade do szpitala i nie bede miala jak tego robic.
Pozdrawiam was i zycze duzo milosci w Dzien Zakochanych.

wtorek, 9 lutego 2016

Rozdział 16

-Ale co z tobą i z mamą?
-Ty pojedziesz i odpoczniesz a ja i Nathan dopilnujemy wszystkiego.
-Nie jestem pewna czy to dobry pomysł.
-To wielka szansa dla ciebie i to wiem najlepiej.
Do naszego pokoju weszła pani Anne.
-Olivia uwierz,twoja mama by bardzo żałowała tego,że nie wykorzystałaś takiej szansy.Jestem pewna i biorę tu całkowitą odpowiedzialność na siebie,że ta trasa odmieni twoje życie.
-Tak pani mówi?
-Oczywiście.
Anne wstała i skierowała się do wyjścia.Kiwnęłam głową w znak,że jej dziękuje i znowu zostałyśmy same.
-No okej.
-Co?
-No pojadę.
-Yeah.Zobaczysz nie pożałujesz.
**********************************************************************************
-Dobra wszystko spakowane?
-Jasne,sprawdzałam wszystko trzy razy.
Z Olivią żegnałam się chyba już od poprzedniego wieczora.Dopiero teraz zdałam sobie sprawę,że nigdy nie byłyśmy od siebie tak długo jak mamy być teraz.Anne jedzie z nimi,wiec ja i Nathan zostajemy sami w domu przez miesiąc.Nie ukrywam,że mnie to cieszy.Mam nadzieję,że gdy Nathan będzie na zajęciach tańca,ja poszperam w rzeczach mamy i dowiem się czegoś jeszcze.Oczywiście,że nie miałam zamiaru siedzieć z założonymi rękoma.Nie ufałam policji.A teraz gdy połowa mojej obecnej "rodziny" wyjechała mam to bardzo ułatwione.
-Dzwoń do mnie codziennie,jasne?
-Przecież wiem.Nie martw się sister.
-Nie martwię się.Paa.
Gdy zasunęli szybę i skręcili w pierwszy zakręt znikając mi z oczu po policzkach popłynęły mi łzy.
-Oj no chodź tu do mnie.
Otworzyłam oczy i zobaczyłam Nathana z otwartymi ramionami.Czekały na mnie jak te,które przytulały mnie co wieczór jak byłam malutka.Tamte ramiona były teraz w miejscu o którym nie miałam pojęcia.A moje zadanie było proste.Odnaleźć je i zabić tego kto mi je zabrał.

środa, 3 lutego 2016

Rozdział 15

-Olivia?
-Oczywiście. A jak nie ona to kto?
Widziałam,że Charlie nic nie rozumie.
-Słuchaj. Moja siostra jest bardzo uzdolnioną dziewczyną. Ostatnio nagrała demo piosenki dla disneya,ale nikt się do niej nie odezwał. Jakby pojechała  z wami zaśpiewała z jedną lub dwie piosenki na waszych koncertach a przy okazji zapomniała choć trochę o tej sprawie z mamą. Co o tym sądzisz?
-Dla mnie to wspaniały pomysł,ale to od Olivi zależy.
-Jak to usłyszy na pewno się ucieszy. A na dodatek bedzie z tobą. Ona świata poza tobą nie widzi.
Uśmiechnął się szeroko. Chyba na prawde mu się ten pomysł spodobał.
-To ja pogadam z Leo a ty z Olivią okej?
-Jasne.
Odrazu poszłam do siostry,bo byłam pewna,że to będzie dla niej najlepsze rozwiązanie.
-Sister?
Znalazłam ją pilnie szukającą coś w komputerze.
-Młoda co robisz?
-Szukam czegoś. Jakiś informacji,które mogą pomóc w śledztwie.
-Ej ej Olivia. My nie możemy nic robić. Nie możemy kombinować. Mam dla ciebie propozycje nie do odrzucenia.
-O co chodzi?
-Ja. Ty. Leo. Trasa.
To zdanie powiedział za mnie Charlie. Olivia nic nie powiedziała,ale widziałam jak ze szczęścia zaświeciły jej się te niebieskie oczka.