W marcu 2016 roku byl dla mnie bardzo zly czas. Odkrylam jedno oblicze osoby za ktora poszlabym w ogien,mialam watpliwosci co do wiary...oraz nie rozmawialam z moim najlepszym przyjacielem,odcielam sie calkowicie od niego. Szczerze nie wiem czemu. Nadal nie wiem czemu. Aby zapelnic pustke kupilam najpierw fiszke ktora stala sie moim uzaleznieniem a potem...psa. Pixel jest ze mna rok. Ponad rok. I kocham go nad zycie. Przytulam sie do niego gdy mi ciezko i wtedy znikaja wszystkie moje problemy.
Dzisiaj poszlam z nim na spacer gdy nagle zza rogu wybiegl czarny spaniel ktory rzucil sie na Pixela. Bylam przerazona nie wiedzialam co zrobic,spaniel nie zareagowal gdy do odlanialam. Zaczely sie gryzc. Wzielam Pixela na rece mimo tego iz wiedzialam ze spaniel moze mnie ugryzc. Ten skoczyl na mnie i ugryzl Pixela w lape. W koncu w jakis sposob tamten uspokoil sie a ja z Pixelem na rekach wrocilam do domu. Bylam roztrzesiona. Nie dlatego ze tamten moglby mnie ugryzc tylko dlatego ze mogl zrobic wieksza krzywde Pixelowi. W tamtej chwili nie myslalam czy cos mi sie stanie. Wizje zycia bez Pixela jest moja czarna lista,na ktora nigdy nie chce zajrzec. On jest przy mnie zawsze,po prostu zawsze.
Dziekuje za takiego przyjaciela. Jestem gotowa oddac za niego zycie,bo wiem ze on zrobilby to samo.
Panna Izabella
sobota, 29 kwietnia 2017
Najlepszy przyjaciel
3000 wyświetleń + SESJA + Informacje
Dziękuje Wam kochani za te 3 tysiące,wiecie że nie oczekuje wyświetleń itp a mimo wszystko ta liczba jest dla mnie duża. Ostatnio mój najserdeczniejszy przyjaciel zrobił mi sesję,w sumie był to spontan bo wszystko zaczęło się gdy spadły na mnie płatki z dojrzewającego drzewa. Zdjęcia są wspaniałe,dziękuje Adrian,oby więcej takich sesji.Poza tym czuje się bardziej otwarta stojąc przed aparatem,zawsze wstydziłam się swojego wyglądu,teraz czuje się o wiele pewniejsza i chwała za to. Informacja jest taka ze duzo duzo nauki ale to się nie zmieniło,chodzi o to że posty będe dodawała po prostu wtedy gdy będe miala o czym pisać. Ostatnio nie pisałam gdyż mam problemy z telefonem i pisze z komputera a rzadko mam do niego dostęp.
Kocham Was i jeszcze raz dziękuje,że ze mną jesteście .
Panna Izabella




środa, 12 kwietnia 2017
Monologi Panny Izabelii~22
Temat pojawil sie sam i uwazam ze nie jest taki zly
Ostatnio moja mama ogladala program i zapytana o jedna z aktoren odpowiedziala `ta gruba`. Dlaczego wlasnie tak opisujemy ludzi? No okej,moze jest nam tak latwiej,ale nie widzimy tego ze wszyscy nadajemy sobie łatki,ktore potem przy nas zostaja? Czesto jestesmy podpisywani pod wzgledem jakichs naszych ulomnosci lub czegos co nam wyroznia w negatywny sposob. Latwiej powiedziec nam ta gruba,ta chuda,ta w okularach,ta z piegami,ta z blizna na twarzy. Nigdy nie spotkalam sie z powiedzeniem ta z pieknymi oczami,ta ze sliczna figura,ta zgrabna,ta z ladnymi wlosami. Wolimy wytknac osobom jakies ulomnosci niz dostrzec to co w nich piekne. Kiedys moj przyjaciel sam powiedzial mi ze poznal mnie na zdjeciu po moich plamach na rece ktore mam przez chorobe. Nie winie go za to i nie mam zadnych pretensji,ma przeciez racje. To jest cos co mnie wyroznia. Ale na litosc boska sa komentarze ktore bardzo zle wplywaja na psychike osob ktorych dotycza. Czemu nie umiemy byc otwarci na innosc tylko ciagle zakopujemy sie w swoich przekonaniach i nie dopuszczamy czegos nowego,oryginalnego i w dzisiejszych czasach juz normalnego. Oduczmy sie mowil ta gruba-nauczmy sie mowil ta z pieknym oczami. Badzmy otwarci. Ty badz otwarty. Jestes jedna osoba ale i tak mozesz wiele zdzialac.
Panna Izabella
sobota, 11 marca 2017
Monologi Panny Izabelli~21
Poprzedni tydzien nie zawieral w sobie nic procz rekolekcji. Rekolekcji ktore zmienily w moim zyciu moze nie wszystko ale bardzo duzo. Juz pisalam na blogu post o mojej wierze wiec mozecie do niego zagladnac. Myslalam ze jestem nawrocona ze wierze i tak dalej. Ale dwojka ludzi-Michal i Łukasz- otworzyli mi oczy. Bycie chrzescijaninem nie polega tylko na wierzeniu. Chce robic cos wiecej niz wieczorna modlitwa i niedzielna Msza Swieta. Chce zaczac chodzic na spotkania mlodziezowe ktore sprawia ze bede blizej Boga. Obecnie tocze mala wojne z rodzicami gdyz oni nie rozumienia mojej zmiany. Czuje ze Bog poprowadzi mnie najlepsza dla mnie droga. Juz to zrobil stawiajac przede mna tak wspanialych ludzi ktorymi sie teraz otaczam. Chce byc osoba aktywnie wierzaca. Czuje sie dzieki temu wydostane sie calkowicie z moich problemow,z mojego braku akceptacji i wielu rzeczy zwiazanych z psychika. Chce powiezyc sie Bogu na tyle ile moge. Bo Bog jest miloscia,a milosc jest w zyciu najwazniejsza.
Wejdzcie na kanal Pax na youtubie i posluchajcie jego rapu. To on prowadzil u nas rekolekcje. To on otworzyl mi oczy. Jego teksty pomogly mi ogarnac wszystko dookola i zauwazyc ze musze cos zmienic.
Panna Izabella
sobota, 25 lutego 2017
Monologi Panny Izabelli~20
Dzisiejszy wieczor spedzilam na czytaniu swoich starych postow i zauwazylam jak bardzo zmienil sie moj styl pisania. W sumie to jakby pisaly to dwie rozne osoby. Tamte posty sa przepelnione bolem,strachem i niezrozumieniem. Teraz panuje tutaj spokoj,radosc i motywacja. Moznaby uznac ze sie wyleczylam,ale tak nie jest. Wyleczenie to zle slowo,ja tylko to zlo przykrylam warsta szczescia ktore daje mi bycie w zwiazku z osoba ktora kocham. Moje zycie dalej jest pelne lez i zagubienia. Ale mam przy sobie osoby ktore mnie wyciagaja z zyciowego dola. W sumie od tamtej pory ci ludzie sie nie zmienili. I to wlasnie swiadczy o tym ze sa to ci prawdzili przyjaciele. Bo byli i sa ze mna przy tych najgorszych momentach.
Jestem osoba ktora uwielbia byc sama i zarazem boi sie tej samotnosci. Chyba najlepiej czuje sie w dwojke badz trojke,zalezy od osob. Czuje wtedy jakas taka tarcze,ze dzieki tym osobom nikt sie do mnie nie dostanie i mnie nie skrzywdzi. Nadal jestem bardzo pogubiona ale zato stanowczo bardziej optymistycznie patrze na swiat. Lecze sie,nie,to osoby mnie lecza i bardzo im za to dziekuje. Kilka miesiecy temu moj przyjaciel powiedzial mi ze mozna samemu wyjsc z depresji tylko trzeba tego chciec i trzeba miec przy sobie odpowiednich ludzi,wtedy mu nie wierzylam. Teraz wiem ze mial racje,daje rade. Tak mysle i chce myslec
Panna Izabella
sobota, 18 lutego 2017
Monologi Panny Izabelli~19
Znam ten cytat Demi juz naprawde dlugo. Nigdy nie zastanawialam sie nad jakims sensem tego zdania. Od 2013 roku kazde slowo Dems bylo dla mnie swiete. Teraz podchodze do tego nieco inaczej. Oczywiscie kocham Demi calym sercem i to w zadnym wypadku sie nie zmienilo,ale wczoraj zmienilo sie nieco moje postrzeganie..nawet tego jednego niepozornego cytatu.
Mialam okazje opowiedziec o Demi tyle ile wiem i tyle ile dla mnie znaczy. W polowie rozmowy mialam juz w oczach lzy sama nie wiedzialam dlaczego,dotarlo to do mnie dopiero wieczorem. Mowiac o Demi i jej problemach-poruszalam rowniez swoje. Nie pisze ze upodabniam sie do Demi bo po pierwsze to nie mozliwe a po drugie jakkolwiek to zabrzmi,nie chcialabym tego. Wracajac zauwazylam ze juz coraj lepiej zaczyna wychodzic mi rozmawianie o swoich problemach,nie chowam sie i nie trzymam ich w sobie. A to dobrze,tak mysle. Nie pisze tutaj o doslownym znaczeniu tego ze problemy Demi=moje problemy. Nie,nie,nie,chociaz moze i znalazlabym jakies podobienstwa bylyby one 1%.
Widze ze post jest bardziej niezrozumialy niz myslalam ze bedzie. Ale mam nadzieje ze zrozumiecie choc troszke o co mi chodzi.
Demi jest moja boginia,moja idolka i moja wojowniczka. Mam nadzieje ze bylaby ze mnie dumna :)
`Now,I`m warrior`
Panna Izabella
sobota, 11 lutego 2017
Monologi Panny Izabelii~18
Nie mialam w sumie pomyslu na dzisiejszy post,ale wlasnie koncza mi sie ferie wiec uznalam ze tutaj troszke je podsumuje.
Patrzac teraz na te przezyte dwa tygodnie wolnosci uwazam ze wykorzystalam je w malym procencie,ale to co chcialam zrobic,to zrobilam. Spotkalam sie z przyjaciolkami,z przyjacielem nagralam vlogi ktore bedziecir mogli niedlugo zobaczyc na jego blogu(dam znac tutaj jak beda juz opublikowane),na prawde odpoczelam od szkoly,a te ostatnie dni spedzilam z najlepszymi ludzmi pod sloncem. Spedzilam takze pare godzin na lyzwach i serio sie do nich przekonalam chociaz moja milosc to rolki i fiszka,aczkolwiek lyzwy zapunktowaly w rankingu :D
Byly to na prawde dobre dwa tygodnie,potrzebne do regeneracji glownie psychicznej,chociaz na fizyczna tez nie narzekam.
Mam nadzieje ze Ci ktorzy maja juz za soba te chwile beztroski wykorzystali je w pelni,Ci ktorzy wlasnie je koncza tak jak ja wykorzystaja ostatnie dni a Ci ktorzy na nie jeszcze wyczekuja wykorzystaja je w calosci i beda z nich zadowoleni.
Panna Izabella

