środa, 13 lutego 2019

Chce

Tak wiem. To wszystko jest tak pogmatwane i tak...trudne.

Chce widzieć twoje szczęście
Chce widzieć twoj uśmiech
Chce widzieć że jesteś zadowolony
Chce tańczyć z Tobą w blasku księżyca
Tak jak ostatnio

Często mam wrażenie że to co było już nigdy nie wróci. A potem się spotykamy i czuje wolność,śmiech,dziecinnosc. I zawsze wierzę że Ty czujesz to samo. Jednak potem okazuje się że to tylko moje wyobrażenia.
Staram się. Na prawdę. Mocno. Z całego serca.


czwartek, 24 stycznia 2019

Najpiękniejsze wakacje

Żeby całkiem sobie ulżyć. Nie chciałam pisać tego posta, bo nie chciałam pytań. Nie chciałam stwarzać niepotrzebnych problemów. Nie chce żeby ktoś wyciągał coś ze zdania i dodawał swoją historyjkę.
To są moje przemyślenia. To co siedzi mi w duszy i na sercu. Straciłam prywatność tego miejsca. Ale już dawno obiecałam sobie że strach nie będzie kierował moim życiem. Proszę tylko o to żeby nie szukać w tym poście drugiego dna.
Pisząc tytuł tego posta miałam na myśli wakacje... 2016 roku.
Dlaczego ? Dlaczego właśnie one były  najpiękniejsze?
Nigdy wcześniej nie czułam się tak wolna.
Były to wakacje przed pierwszą klasa liceum. Było cudownie. W każdym sensie. Pamiętam jaka wspaniała była wtedy pogoda. Bardzo dużo czasu spędziłam wtedy na dworze. Praktycznie pół tych wakacji spędziłam na rolkach, które wyciągnęłam po paru latach.
Ożył też wtedy blog. Zaczelam robić więcej zdjęć i więcej się otwierać.
Ale gdy przez głowę przechodzi mi hasło "wakacje 2016"to przed oczami mam jeden widok.
Słońce ktore zaczyna już zachodzić, wał, spokój i wolność.
Tak bardzo czułam się wtedy sobą.
Nie przejmowalam się szkoła, ludźmi, ocenami, nowym miejscem.
Spędziłam te wakacje z bardzo ważna dla mnie osoba.
Pamiętam jak płakałam jak pojechałeś na kolonie!
To były cudowne dni.
Coraz częściej one do mnie wracają. Próbuje sobie odpowiedzieć dlaczego. I nie wiem. Czuje że już nigdy nie przeżyje takich wakacji.
Cokolwiek bym nie robiła już nic nigdy nie będzie takie samo.
Bo dużo się zmieniło.
Dlatego cieszę się że chociaż w głowie mogę wrócić do lata 2016.

Panna Izabella

środa, 2 stycznia 2019

2018



Ten rok był przełomowy.
Zmieniło się tyle rzeczy, tyle się wydarzyło!
Sam styl mojego pisania się zmienił.
Ja też się zmieniłam.
Poznałam sporo nowych ludzi.
Napisałam dużo tekstów, wiele z nich nie jest nadal opublikowanych, czekają na swój moment.
Powoli powolutku spełniam swoje marzenia.
Obejrzałam w tym roku dziesiątki filmów.
Przeczytałam bardzo dużo książek.
Nauczyłam się dużo o ludziach i o życiu.
Dałam ogromny krok na przód i zerwałam z fałszywą przyjaźnią.
W tym roku również stałam się pełnoletnia.
Specjalnie nie piszę dorosła, bo chyba jeszcze przez długi czas nie będę się tak czuła.
W tym roku sporo osób odeszło z mojego życia.
Dosłownie i w przenośni.
Ale tak musi być, taki jest plan.
Zaniedbałam nieco niestety moją chęć do fotografii.
Ale obiecuje sobie,że to nadrobię!
W tym roku byłam na super wakacjach.
I na prawdę na nich wypoczęłam.
Robiłam co chciałam.
Poza tym byłam w górach a mi nic więcej do szczęścia nie potrzeba.

W tym roku czeka na wiele wyznań.
Studniówka która jest już 12 stycznia, a co za tym idzie intensywne próby poloneza.
Oczywiście matura!
No i koniec szkoły.
Co potem?
Nie wiem.
Ale wiem,że mam dookoła siebie ludzi którzy szczerze mnie kochają.
Otaczam się teraz tylko tymi osobami którzy na to zasługują.
Nauczyłam się,że tylko takich osób jestem warta.
Skoro robie wszystko co w mojej mocy by być jak najlepszą przyjaciółką, jak najlepsza wersją siebie to czemu mam otaczać się osobami które tego nie doceniają?
Zaczął się 2019 rok, który będzie totalnie szalonym,zwariowanym rokiem.
I idę mu na przód z podniesioną głową.




Panna Izabella

sobota, 22 grudnia 2018

22.12.2016

Minęły już dwa lata. Dla jednych to dużo, dla drugich to mały okres czasu. Czy dla mnie to dużo? Tak. Ale mamy przed sobą jeszcze całe życie.
Kiedy Cię poznałam nigdy nie powiedziałabym że "coś z tego będzie". Bardzo się od siebie różniliśmy. Myślę, że oboje byliśmy trochę na pokaz. Sam powiedziałeś mi później , że nie wiedziałeś czemu się Ciebie czepiam.
Jednak moje głupie sposoby zwrócenia uwagi zadziałały. Oswoiliśmy się ze sobą. Choć uważam,że ten proces nadal trwa i będzie trwał bardzo długo...może do końca.
Zmieniliśmy siebie nawzajem, zaczęliśmy akceptować.
Dajesz mi tak wiele powodów do radości, pokazujesz że w Twoich oczach to ja jestem najważniejsza, to ja jestem na pierwszym miejscu, choć zawsze był to ktoś inny.
Wiem, że Twoja miłość jest szczera, prawdziwa i na swój sposób idealna, bo jak oboje stwierdziliśmy nie ma niczego co byłoby idealne.
Zaakceptowałeś mnie całą, nie próbujesz mnie zmieniać. Jako jedna z niewielu osób potrafisz ze mną rozmawiać. Tak zwyczajnie i po ludzku, bez żadnych "ale", bez żadnych pretensji.
Przy Tobie stałam się inną osobą. I nigdy nie będę umiała Ci za to podziękować.
 Te dwa lata były cudowne, takie z bajki. I dzięki Tobie przyszłość mnie nie przeraża, wręcz przeciwnie.
Czekam na nią z utęsknieniem.



Panna Izabella


sobota, 15 grudnia 2018

Mój świat

Świat ciagle goni Do pięknych ideałów Do zgubienia czasu Pragnie ciagle tylko więcej mocniej bardziej przy tym każdy gubi siebie Każdy staje się swych duchem cieniem Kiedy patrzę w twoje oczy widzę blask Kiedy patrzę w twoje oczy widzę gwiazdy wokół Kiedy patrzę w twoje oczy widzę blask Kiedy patrzę w twoje oczy widzę w końcu spokój Każdy biała kartka ma być na początku Ale jak być całkiem czystym w świecie pełnym pleśni Każdy każe być sobą ale sobą Ty być nie możesz Nie pasujesz tu, nie pasujesz do naszego świata Idź gdzie indziej odejdź przepadnij Zniknij jesteś nikim Kiedy patrzę w twoje oczy widzę blask Kiedy patrzę w twoje oczy widzę gwiazdy wokół Kiedy patrzę w twoje oczy widzę blask Kiedy patrzę w twoje oczy widzę w końcu spokój Przy nim czuje się ważna przy nim mogę zapomnieć o wszystkim O wszystkim co mnie otacza być po prostu sobą Mówisz mi że jestem wszystkim Przecież jestem tutaj tylko człowiekiem Kolejnym puzzlem układanki Ty mówisz moim I to wystarczy

wtorek, 13 listopada 2018

Na zdjęciu

Na moim zdjęciu
Namaluj gwiazdy.
Na moim zdjęciu
Namaluj to co chcesz,
Bo ja nie wrócę tu!
Nie wrócę tu,słyszysz? Nie
Nie wrócę tu do was

Do tych kłamców
Którzy ciągle mówią: "jestem sobą"
Powieleniem tych samych głupców.
Tworzą i mówią to samo
Białą kartką po kątach siebie nazywając,
Białą kartką,myślą to samo

Na szarym zdjęciu
Nie widzisz nic.
Na szarym zdjęciu
Namaluj łzy
Bo ja nie wrócę tu!
Nie wrócę tu,słyszysz? Nie
Nie wrócę tu do was

Tacy sami
Jesteście wszyscy wokół
Te uśmiechy przyklejone do waszych
Twarzy
Aż mnie brzydzą
Kolejna kopia
Aż razi w oczy

Oryginalność przestała być oryginalna
Pewność siebie już dawno się zjadła
Bądź robotem,bądź kanalią jak każdy z nich
Przecież w końcu
Wszyscy to wiemy.



Panna Izabella

czwartek, 1 listopada 2018

Wolna

Długo zastanawiam się czy powinnam pisać ten post. W sumie od czerwca. Ale dzisiaj postanowiłam się otworzyć.

Tytuł posta można odczytywać na wiele sposob. Od czego jestem wolna ? Od fałszywej przyjaźni. Chociaż teraz jak używam słowa przyjaźń to aż mnie coś kluje w sercu. Chyba dlatego nie napisalam tego postu wcześniej. Żeby nabrać dystansu.
Zakończyłam znajomość ktora powinna skończyć się już o wiele wcześniej.
Moja psychika była zmasakrowana. Płacz po nocach,wypominanie sobie slabosci,lęk przed każdym następnym dniem aż po chęć zrobienia sobie czegoś. Tylko moi najbliżsi wiedzieli w takim byłam stanie i co się że mną działo.
Czemu nie przestałam wcześniej?
Bałam się.
Bałam się tego ze zostanę sama
Że inni pójdą za nią
Że uwierzą jej
Czy wiele straciłam ?
Trochę na pewno ale uwierzcie że o wiele więcej zyskalam.
Uwierzcie że to było już na takim etapie że ja bałam się odezwac,ponieważ wszystko co było związane ze mną było złe,godne tylko wysmiania. Byłam smieciem i tak się czułam. Byłam popychadlem, tą druga.
Nie róbcie tego co ja i nie mylcie dystansu do siebie z godzeniem się aby druga osoba was osmieszala.
Czuje się dosłownie wolna.
Może to zabrzmi głupio ale w końcu mogę mówić co chce.
Tak,na prawdę.
Bez obawy że zacznie się śmiać i mówić wszystkim do okoła jak to ja nic nie umiem.
Wyszłam z tego silniejsza i cały czas zyskuje siłę.

Panna Izabella