piątek, 11 sierpnia 2017

Przyjaźń

Istnieje w ogole jakakolwiek definicja przyjazni?przyjaciela?bratniej duszy? Gdybym poskladala swoje mysli w calosc to uznalabym ze ta osoba musi byc
Szczera
Godna zaufania
Sluchająca
Pomocna
Dostępna
Ufająca mi
Prawdziwa
Postac doskonala prawda? Jednak takich ludzi nie ma,nie ma modeli doskonalych. Z tej mojej analizy wynika ze ja tez nie jestem przyjacielem,bratnia dusza,dla nikogo. Przy kazdej mojej znajomosci moge zaznaczyc chociaz jedna ceche z tych wyzej ktorej nie wypelniam.
Oczekuje tych cech od osob a sama ich nie posiadam. Czy czas to zmienic? Pewnie tak,tylko ze ja nie umiem.
Jednak chyba woke nie miec zadnej bratniej duszy przy sobie niz zebym to ja po raz kolejny zawodzila.
Jednak ja nie rządam od innych zmian. Tego jestem pewna. Jednak inni oczekuja jej we mnie.
Za smutna?
Zbyt wierząca?
Za przygnębiająca?
Za bardzo sie przejmuje?
Zbyt obojętna?
Zbyt samolubna?
Za zwyczajna?
Zbyt chuda?
Zbyt wysoka?
Zbyt kapryśna?
W dupie to mam,kazecie mi byc soba,a ja wlasnie jestem soba pierwszy raz w zyciu. I okazuje sie ze prawdziwa ja jest do dupy. W koncu nie udaje ale wy wolicie mnie tamta,sztuczna.
Po moim trupie...

Panna Izabella

czwartek, 20 lipca 2017

2Lata

Okej,nie pamietam dokladnie dnia gdyz chcialam usunac z pamieci to wydarzenie. I nie mam pojecia jak napisac ten post,jak go zaczac,rozwinac i skonczyc,ale sprobujmy
Mijaja dwa lata odkad skonczyla sie jedna rzecz a zaczelo wiele innych
Zaczela sie moja depresja,nie jestem lekarzem ale ten moment uwazam za jej poczatek.
Co wtedy czulam?
Ze my,rasa ludzka panoszymy sie po tym swiecie jak nie wiadomo kto
Okej
Bog dal nam wladze nad zwierzetami i roslinami
Dal nam wolna wole i rozum
Ale nie dal nam panowania nad smiercia...
Wtedy zrozumialam ze nie mozemy nic,jestesmy tak cholernie slabi
Ten czlowiek moze jechal do domu,moze do pracy,do znajomych,na wakacje
Nigdy sie tego nie dowiem
Bardzo bym chciala odnalezc kiedys jego grob
Niestety jest w innym kraju
Jest to dla mnie trauma do konca zycia
Kazdy dzwiek tej maszyny przywraca tamte wspomnienia
Jednak moge uczciwie napisac ze z tym walcze,w tym roku bylam na imprezie otwierajacej `ich` sezon. Dalam rade,bylam tam tylko dlatego ze moj chlopak dawal tam koncert,ale dalam rade. Bylam z siebie dumna.
Jednak nigdy nie zapomne tego widoku z autostrady. I obrazu jego twarzy gdy znalazlam jego zdjecie w internecie. Cholera jasna byl taki mlody,a na tym zdjeciu taki usmiechniety.
Nie umiem wpoic sobie porannej modlitwy,nie wiem czemu ale nie umiem,jednak modle sie co wieczor
O zdrowie dla mnie,mojej rodziny,bliskich
Dziekuje Bogu za przezycie calego dnia
I prosze o obudzenie sie rano
Bo stamtad wiem,ze rano moze do mnie nie przyjsc,tam samo jak dla Niego nie przyszedl wieczor
Panna Izabella

wtorek, 11 lipca 2017

13 powodów

Czytales? Ogladales? Slyszales?
Mi tyle wystarczylo by 13 odcinkow i 272 strony wywrocily zycie do gory nogami,10minut temu skonczylam ksiazke i czuje pustke,jednak mniejsza niz po obejrzeniu serialu.
Najpierw przeczytac czy obejrzec?
Wszystko jedno,i tak serial uderzy Cie 50razy mocniej niz lektura.
Uczciwie uwazam ze ta ksiazka powinna byc lektura szkolna. Moze wtedy zauwalibysmy wczesniej. A co? Wtajemniczeni wiedza co.
Wiecie co mnie boli najbardziej?
Chyba kazdy kto mial stycznosc z 13reason why mysli potem jakie bylyby moje powody,moje 13powodow.
Jesli chodzi o mnie wymienie
Pierwsza osobe,druga osobe,trzecia,czwarta,piata,szosta,siodma...
Tyle. 7. Siedem powodow.
Jednak co dalej? Nic.
Poniewaz mam pare,moze,na pewno mniej niz 7 osob dla ktorych chce zyc,cholernie mocno chce zyc
7>?
I tak wygralam.
Panna Izabella

wtorek, 4 lipca 2017

Zapomniec?

Mialo byc juz dobrze,najlepiej.
Wiec czemu znowu placze?
Czemu znowu mnie boli?
Miales juz zniknac z mojego zycia
I chociaz nie pojawiles sie to bede znowu codzien widziala
Widziala usmiechnietego ciebie
Ciebie zwyciesce i pana swiata
Nikt nie pozna jaki jestes naprawde
A moze jestes taki jakiego cie widzialam?
Moze po prostu to ze mna jest cos nie tak?
Za mna uczciwie stoi pare osob
Ile UCZCIWIE stoi za toba?
Pokaz mi
Pokaz jaki jestes wspanialy
Jak kazdy do okola cie kocha
Bylam ostrzegana w pore ale nie posluchalam
Teraz place
Place i placze
Ale jestem silniejsza niz wtedy
Nie bede uciekac
Wtedy chcialam
Chcialam uciec i zapomniec
Ale nie da sie
Wiec jestem gotowa do walki
Daj znak a powalczymy
Tylko kto tym razem wyjdzie z tej walki silniejszy?

Panna Izabella

środa, 21 czerwca 2017

Kwiatek

Dni nasze jak dni motylka,
Życiem wschód,śmiercią południe;
Lepsza w kwietniu jedna chwilka
Niż w jesieni całe grudnie

Czy dla bogów szukasz datku,
Czy dla druha lub kochanki,
Upleć wianek z mego kwiatku,
Wianek to będzie nad wianki.
Adam Mickiewicz

Kocham fotogratowac kwiaty,czuje w nich taki spokoj i moc czerpania z dnia jak najwiecej,nie zrywajmy kwiatow,dajmy im rosnac,one zyja tak jak my,nie skracajmy im zycia. Pod wzgledem czerpania sil chcialabym byc kwiatem..
Chcialabym byc pieknym kwiatem.
Panna Izabella

sobota, 3 czerwca 2017

Monologi Panny Izabelli~24

Zawód,smutek,niesprawiedliwosc
Te uczucia towarzysza mi od wczoraj,ciagle chce mi sie plakac nawet nie umiem udawac ze jest wszystko okej.
Grupa z mojej szkoly brala udzial w Akademii Nowoczesnego Patriotyzmu,czuje sie oszukana poniewaz mamy pewne podejrzenia ze cos poszlo nie tak. Nie chodzi tu o to ze nie wygralismy i wielki bulwers bo jestesmy najlepsi. Nie nie. Jednak w polfinalach powiedzono nam ze jestesmy faworytami a w koncu nie osiagnelismy nic. Wolontariusze inni uczestnicy sami mowili nam ze nasz projekt to sztos. Dlatego czuje sie oszukana.
Druga kwestia to taka ze tyle sie napracowalismy,tyle zaangazowania. Nie wiem jak spojrze wychowawcy w twarz gdy go zobacze. Czuje ze zawiedlismy, czuje ze zostalismy zle potraktowani. To miala byc przygoda zycia a dla mnie skonczyla sie porazka i zalamaniem.
Panna Izabella

niedziela, 14 maja 2017

Monologi Panny Izabelli~23

Śpiew.
Moja `przygoda` ze spiewaniem zaczela sie w podstawowce,gdzie w 4 klasie zaczelam chodzic na szkolny chor. Poznalam tez nauczycielke muzyki,ktora zapisywala mnie na rozne konkursy,pare razy wystepowalam na apelach szkolnych. Sprawialo mi to ogromna przyjemnosc,bawilam sie tym. Lecz potem poszlam do gimnazjum. Zaczely sie problemy ogolne,brak akceptacji siebie,w tym swojego glosu. Doszlo do tego tez to,ze raz zglosilam sie do zaspiewania koledy. Moj pan,ktorego nadal uwielbiam i pod wzgledem muzycznym jest dla mnie autorytetem ,uznal ze nie mam dobrego glosu,ze on nic z tym nie zrobi. Te slowa we mnie jakos zostaly,chociaz wiem ze pan nie mial zlych intencji. Doszlo do tego ze nie spiewalam wcale,nawet prywatnie,znienawidzilam swoj glos. Teraz wiele osob namawia mnie do spiewania,probuja mnie naklonic,ale ja mam w sobie blokade,ktora bardzo bardzo powoli probuje zwalczyc. Czesto spiewam w domu gdy jestem sama i czuje juz w swoim glosie o wiele wiecej pewnosci. Chociaz wczesniejsze slowa daja mi przekonanie ze nie jestem dobra. Dziekuje jednak za ogromne wsparcie mojemu chlopakowi,najlepszemu przyjacielowi ktory utwierdzal mnie ostatnio ze zostane piosenkarka oraz najlepszym przyjaciolkom. Chce spiewac bo sprawia mi to ogromna radosc i obiecuje nie poddac sie tak latwo.
Panna Izabella