piątek, 23 lutego 2018

^Opowiadanie Izabelli^ - Samotniczka

Za górami,za lasami, żyła sobie samotnie stokrotka, stokrotką była tylko z nazwy,gdyż brakowało jej płatków. Dlaczego? Tego dowiecie się później. Była samotnym kwiatkiem choć dookoła jej rosło pełno roślin. Pewnego razu wyrosła obok niej druga stokrotka, z wyglądu dość podobna do niej samej, lecz nowa miała wszystkie płatki i wręcz tryskała kwiatową energią, wszystkie pszczoły przylatywały tylko do niej. Nie minęło parę dni a nasza samotniczka zaprzyjaźniła się z energiczką. Często rozmawiały, ale nie na poważnie, dużo się śmiały, ale samotniczka nadal bywała smutna . I tak udało się im przeżyć razem parę sezonów. Lecz pewnego dnia, między nimi,jednak nieco bliżej samotniczki, wyrósł goździk. Inny on był od stokrotek i czuł się przez to zagubiony. Nie rozmawiał z żadnymi kwiatami. Inni nazywali go gwoździkiem. Jednak tak chciał los,że pewnego lata chwasty zaatakowały samotniczkę. Na początku z nimi walczyła,potem się poddała i nawet czuła się z nimi dobrze. Chwasty po jakimś czasie zaczęły dosięgać gwoździka,wtedy samotniczka zaczęła z nim rozmawiać i pocieszać. Rozmawiali codziennie, a energiczka przyglądała się temu. Po pewnym czasie chwasty odeszły,zostawiając i gwoździka, i samotniczkę. Teraz przyjaźnili się we trójkę,pomimo tego,że na łące rosło dużo innych kwiatów. Samotniczka nadal często bywała smutna, w gorsze dni znów wokół niej pojawiały się chwasty. Zauważyła,że energiczka coraz lepiej dogaduje się z gwoździkiem. Nadal byli trójką przyjaciół, nie rozstawali się ze sobą,do czasu jesieni. Wtedy nadszedł czas wykopywania kwiatów z ziemi. Można było być wykopanym samemu, bądź we dwójkę. Samotniczka liczyła, że zostanie wykopana wraz z energiczką. przecież znały się od dawna. Ale myliła się... Energiczka wybrała gwoździka, gwoździk wybrał energiczkę. Samotniczka znowu została sama,a w tym dniu odpadł od niej kolejny płatek. Znowu została sama,sama wraz ze wschodzącymi na nowo wokół niej chwastami.

Panna Izabella

poniedziałek, 29 stycznia 2018

#5 Mgła

~Mgła oblekła swą biało-szarą pierzyną
Świat cały,chowając tym samym
wszystkie ludzkie smutki i koszmary
Jedynie przebłyski samochodowego światła
umiejętnie przebijają białe ściany
przypominając,iż nic nie trwa wiecznie
życie ludzkie jak i mgła ma swój koniec pisany.
Po ludzi przychodzi śmierć
mgłę słońce zabiera,pozostaje tylko pamięć
i w ludzkiej głowie nadzieja
że będzie mógł choć raz jeszcze spojrzeć w
mgliste oczy
i odnaleźć w nich spokój
i się w nich zauroczyć.~

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Podsumowanie

W Sylwestra razem z moich chłopakiem otworzyliśmy moją 'Skrzynkę wspomnień". Musze wam napisać,że jest to wspaniała sprawa tak wspominać cały rok. Wiele rzeczy które miała zapisane na kartkach w ogóle zapomniałam że stały sie w tym roku. Tutaj opisze wam parę najlepszych rzeczy z tego roku zaczynając od najwcześniejszej.
➧Marzec:
01-02.03 Pierwsze co to rekolekcje które już nie raz opisywałam na blogu i które zmieniły moje patrzenie na świat i zawsze będe do nich wracała gdyż stanowią tylko i wyłącznie pozytywne wspomnienia.
08.03 Koncert Sebastian Riedel & Cree,był to mój pierwszy koncert w tym roku. Mój chłopak zabrał mnie na niego z okazji Dnia Kobiet. Było magicznie,dopiero co wchodziłam w ten typ muzyki ale myślę,że całkiem nieźle się w nim odnalazłam
➧Maj:
27.05 Pierwszy wyjazdowy koncert zespołu mojego chłopaka na jakim byłam. Bardzo bardzo dobrze go wspominam,było wesoło i rodzinnie. NON OMNIS
➧Czerwiec:
01-02.06 Wyjazd do Krakowa na Akademie Nowoczesnego Patriotyzmu,mimo że nasz pomysł nie wygrał,bawiłam się bardzo dobrze,spędziłam czas z super ludźmi i robiłam coś dla całego społeczeństwa
04.06 festyn dominikański w naszym sandomierskim klasztorze Św. Jakuba co równa się kolejnym koncertem Non Omnis.
11.06 Koncert Patrycji Markowskiej,dla niektórych zwykła atrakcja wakacyjna a dla mnie spełnienie dziecięcego marzenia ❤ Koncert był niesamowity
18.06 Koncert Oddział Zamknięty-to dopiero było spełnienie marzeń. Mogę uczciwie powiedzieć że do tej pory był to najlepszy koncert na jakim byłam

➧Lipiec:
22.07 Festyn+ Koncert Tomasza Budzyńskiego i Maleo-przyznaje się,że pierwszy raz wtedy usłyszałam o obydwu muzykach ale od razu zaczęłam poszerzać swoją wiedze i muzyka obydwu jest piękna. Ponadto przez to zaczęła się przygoda ze słuchaniem 2Tm 2,3 i Armii ❤
30.07-najdłużej wyczekiwany koncert Luxtorpedy. Od jakoś marca/kwietnia wciągnęłam się w ten zespół na maxa
➧Wrzesień:
02.09 rozpoczęcie roku szkolnego a także koncert Natalii Kukulskiej co było też moim małym,ale bardziej mojej mamy marzeniem. Szczerze nie sądziłam,że ten koncert tak mi się spodoba. Natalia jest bardzo pozytywną osobą od razu chciała złapać kontakt z nami publicznością i to było świetne.




Oprócz tego w tym roku działo się wiele wspaniałych rzeczy,ale o tym już nie wypada pisać na blogu. Ponadto dziękuje wam za ponad 4 tysiące wyświetleń. Na prawdę, nie wiecie ile dla mnie znaczy to, że doceniacie moją pracę. Dziekuję!


Panna Izabella

środa, 3 stycznia 2018

Książki z 2017 , TOP 3

Chyba trochę późno,ale zaczęłam podsumowanie 2017 roku. Czeka mnie jeszcze do napisania parę postów,ale uznałam,że zacznę od tego,iż pokażę wam listę książek przeczytanych przeze mnie w tym roku.
1.Harry Potter i przeklęte dziecko
2.Makbet
3.Zbaw mnie ode mnie samego
4.Wilki dwa
5.Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć
6.Jesteś cudem
7.Quidditch przez wieki
8.Alibi na szczęście
9. 13 powodów
10.Mężczyzna ze Stumilowego Lasu
11.Faust
12.Konrad Wallenrod
13.Dziady cz.III
14.Pan Tadeusz
15.PS.I like you
16.Kordian
17.Nie-boska komedia
18. Osobliwy dom pani Peregrine

Jak zapewne zauważyliście większość tych książek to lektury szkolne ale nijak nie dało się ich ominąć. Uważam,że i tak przeczytanie w ciągu 365 dni 18 książek jest bardzo słabym wyczynem ale mnóstwo czasu pochłonęła nauka. Myśle,że nie bede opisywała wam każdej książki z osobna,ale ukaże wam moje TOP3.

1.Wilki dwa
Nic dodać,nic ująć. Są to swego rodzaju rekolekcje spisane na papierze. Takie "po prostu", luźne ale poruszające ważne tematy. Tematy na które odpowiadają w sumie dwa światy. Ojciec Adam Szostak i Robert Friedrich z zespołu Luxtorpeda. Kosmiczne połączenie mogłoby się wydawać,ale powstało coś pięknego.












2. 13 powodów

Chyba każdy kto nie przeczyta tej książki zdecydowanie o niej słyszał. Nie będe się zbytnio rozpisywała. Jedyne co to przekaże tylko,żeby niektórzy nie patrzyli na to jak na śmierć nastolatki która była słaba i nie umiała sobie poradzić. Ta książka pokazuje więcej. Pokazuje bezkarność ludzi wobec świata.











3. Osobliwy dom pani Peregrine
Chyba pierwszy raz mam problem z odpowiedzią co jest lepsze: książka czy ekranizacja. Jest to wyjątkowa książka i jeżeli ktoś zna o podobnej tematyce,proszę dajcie mi znać bo zakochałam się w tej książce i na pewno przeczytam kolejne cześci.













Za parę dni pojawi się kolejny post związany z podsumowaniem. Dzięki że jesteście
Panna Izabella

niedziela, 17 grudnia 2017

#4 "Prześladowca"

~Widzisz moje błędy,a może kreślisz nowe
Nakładając na moją twarz nową osłonę
Jak pierworodna matka stawiasz mi granicę
Czy kiedykolwiek znikniesz? Szczerze  na to liczę

Moją wrażliwość wyciągając na wierzch
Robisz ze mną co tylko chcesz
Lewa,prawa, góra, dół i bok
Pilnujesz każdy mój następny krok

Silna ja,nowa ja, to tylko wspomnienie
Było,jest i będzie wciąż moim złudzeniem
Ma karta życiowa jest pełna do dna
Zmyślona wadami przez Ciebie od tak

Przez każde twe słowo zsyłane mnie w dół
Wciąż dzielisz,wciąż dzielisz,mnie dzielisz na pół
Przez każde twe myśli gnębiące mnie tak
Zabierasz mi życia pięknego smak~

Panna Izabella

sobota, 2 grudnia 2017

Monologi Panny Izabelli ~26

Macie czasami tak, że tak po prostu poznacie jakąś piosenkę, a potem okazuje się, że staję się ona częścią waszego życia? Was samych?
Ja nie raz tak miałam, a teraz mam tak znowu. Tym razem to artysta, którego przyznam się nie słucham. Nie wiem o nim nic. A bardziej o nich,gdyż chodzi o zespół. Zespół We The Kings i ich piosenka Sad Song śpiewana wraz z Eleną Coats. Mogłabym pisać, że opowiada o moim życiu, wklejać tu farmazony i tak dalej,ale nie będę. Po prostu napisze wam, że ta piosenka to życie. Czy moje? Zastanawiam się nad tym za każdym razem, gdy mi się ona nuci. Opowiada o tym, że bez pewnej osoby jesteś tylko smutną piosenką. Tylko miłość może sprawić,że z smutnej piosnki staniesz się niezwykłą balladą.
Tak myślę, że miłość zmienia człowieka w najbardziej romantyczną balladę.
Ale czasem myślę, że ja nadal jestem smutną piosenką.
Chociaż miłość we mnie jest.
Także o co w tym chodzi?
Czy miłość wymaga czasu?
Czy balladę można napisać w parę chwil?
Czy człowiek może stać się balladą?
https://www.youtube.com/watch?v=UwTD0ZMZ1T0

Panna Izabella 

piątek, 17 listopada 2017

#3 "Gra"

Jestem skupiona
Skupiona na Tobie
Jestem skupiona,skupiona na
Zaczynajmy grę

Grasz w otwarte karty,umysł masz otwarty
Nie wiadomo co to jest
Niby taki pewny,taki wyćwiczony,a niepewny każdy gest
Każdy widzi maskę,każdy widzi Ciebie,każdy widzi to co chce

Przestań grać! Przestań grać! Przestań grać w tą grę!

Niby wszystko widzą,niby wszystko wiedzą,ale nie rozgryźli Cię
Lekko zacofany,lekko zadumany siedzisz cicho w kącie gdzieś
Niezauważalny,ledwo dotykalny,ale obserwujesz grę.

Przestań grać! Przestań grać! Przestań grać w tą grę!

Rękę lekko wznosząc i reguły znosząc
Kończysz partię dobrej gry
Ustami lekko drgając oczy zamykając
Kończysz partię grzesznej gry
Jedną marionetką tyle umiesz zdziałać
Dobry z Ciebie lalkarz Zły.



* * *
Panna Izabella